Tekst z "Gazety Wyborczej" nr 297, 1985 - 22.12.1995

Telekomunikacja

Internet takze dla Bialowiezy

Burza wokol nowego cennika oplat za Internet ma tez dobre strony. Ludzie uswiadomili sobie wreszcie, ze korzystanie ze swiatowej sieci komputerowej kosztuje - mowia w rozmowie z Piotrem Cieslinskim szefowie Naukowej Akademickiej Sieci Komputerowej Tomasz HOFMOKL i Andrzej ZIENKIEWICZ

PIOTR CIESLINSKI: Po co NASK wprowadzil nowy cennik, ktory rozpetal taka burze?

ANDRZEJ ZIENKIEWICZ: Gdybysmy zostali ze starym cennikiem, siec zatkalaby sie. W styczniu skonczylibysmy dzialalnosc.

W Internecie nie ma zajetych lacz - jak w telefonie. Tu sie caly czas wysyla pakiety z bitami informacji, jak leci. NASK zajmuje sie tranzytem tego ruchu. Pakiety ustawiaja sie w kolejce. Ten, ktory pierwszy przyjdzie, jest pierwszy nadany. Problem zaczyna sie, gdy lacze sie przepelnia. Gdy calkiem sie zapcha, pakiety sie gubia. Gdy jest zapelnione nadmiernie - do uzytkownika nie przychodzi w odpowiednim czasie potwierdzenie, ze pakiet dotarl do celu, a wiec system wysyla pakiet raz jeszcze. Skutek: w sieci krazy coraz wiecej smieci. Lacze internetowe pracuje swietnie do 30 proc. zapelnienia.

TOMASZ HOFMOKL: Juz teraz widac, ze siec pracuje coraz gorzej. Moi koledzy fizycy w ciagu ostatnich miesiecy narzekali, ze nie moga pracowac. Fizycy pracuja np. zdalnie na komputerach w laboratorium CERN pod Genewa, czy w Hamburgu. Tam sa programy i maszyny, ktorych nie oplaca sie sciagac do Polski, za to oplaca sie korzystac z nich przez siec. Ale do tego potrzebne sa nie zatykajace sie lacza.

Najwiekszy zal mieli uzytkownicy Internetu o to, ze nowy cennik zostal za pozno ogloszony. Zaskoczyl ich.

T.H.: Zgadzam sie. Ale to bylo niezalezne od nas. My tez zostalismy zaskoczeni gwaltownym wzrostem ruchu na laczach. Materialy, ktore zmusily nas do zmiany cennika, pojawily sie dopiero w drugiej polowie roku.

Ile razy wzrosl ruch w tym roku?

A.Z.: 12 razy.

T.H.: NASK zajmuje sie tylko tranzytem ruchu miedzy miastami i za granice. I co sie okazuje? 60 proc. ruchu, ktory wchodzi do bardzo pojemnych sieci miejskich, wychodzi przez bardzo waskie polaczenie w swiat.

Czy wczesniej NASK nie wiedzial o wzroscie ruchu?

T.H.: Prognozy ze stycznia i lutego mowily o tylko trzykrotnym wzroscie ruchu.

A.Z.: W Internecie nie mozna niczego zaplanowac. Mozliwosci kazdego uzytkownika sa nieograniczone: moze sciagnac film, rzeczywistosc wirtualna. Wszystko jest do zrobienia, jesli jest tylko szybkie lacze.

T.H.: A nam trudno bylo np. przewidziec, ze Szwedzi zamowia lacze 34 megabity/s do USA. Poprzednio mieli tylko lacze 1,5 megabita/s. Nasze lacze do Szwecji jest 2-megabitowe, wiec to u nich sie korkowalo. Teraz ruch sie u nas zatyka.

Jak sie placi za Internet na swiecie? Kto np. placi za to, ze ktos z zagranicy laczy sie z komputerem w Polsce?

T.H.: Generalna regula w Internecie jest taka: mniejszy placi wiekszemu. My placimy Szwedom za ruch na laczu. Rosja przylaczyla sie do nas i nam placi za ruch. Australia placi Stanom Zjednoczonym. Zreszta wszyscy placa Stanom Zjednoczomym. Tak sie utarlo, bo Amerykanie byli pierwsi. Dzis to anachronizm. W tej chwili opracowuje sie nowy protokol przesylania informacji w sieci, tzw. IP 6, ktory pozwoli okreslic, kto inicjuje ruch. Tak jak w telefonach. Ale to jest perspektywa kilku lat.

To skad sie biora glosy, ze na swiecie nie placi sie za ruch.

A.Z.: Dlatego ze bardzo czesto na swiecie koncowy uzytkownik, ten, ktory ma na biurku komputer podlaczony do Internetu, nie placi za ruch, tylko staly abonament.

T.H.: Znaczaca czesc uzytkownikow Internetu laczy sie z siecia modemem, a zatem linia telefoniczna. Placa wiec takze za polaczenie telefoniczne. Statystyka wykazuje, ze taki uzytkownik wysyla lub przyjmuje tylko srednio 17 megabitow na miesiac. To nie on doprowadza do zatykania sie lacz.

Podobnie jest w Polsce - dla 75 proc. naszych abonentow limit ruchu zawarty w abonamencie jest zupelnie wystarczajacy.

Problem oplaty za ruch dotyczy tych wielkich. Np. siec krakowska generuje ponad 300 tys. megabajtow [bajt to 8 bitow - red.] miesiecznie, Lodz - 40 tys. megabajtow.

Czy nie byloby prosciej podniesc ceny stalych polaczen?

T.H.: Czyli wszystkim po rowno 3,5 raza podniesc ceny, o tyle, o ile wzrosly nasze koszty w III kwartale tego roku? I co wtedy zrobi szkola, ktora dzis placi miesiecznie 600 zl? A przeciez taka szkola generuje bardzo maly ruch. Ma zwykle lacze 9,6 kilobita/s.

Co to jest Internet
Internet to siec, ktora laczy miliony komputerow na calym swiecie. I oferuje roznorodne uslugi. Kazdy, kto ma swoje konto w sieci, moze przyjmowac i wysylac elektroniczne listy (usluga email), ogladac, co znajduje sie na innych komputerach (gopher, WWW), pracowac zdalnie na odleglych maszynach (telnet).
Internet w Polsce
W Polsce z Internetu korzysta ok. 140-200 tys. osob. Glownie studenci i naukowcy. Dominujacym i najdluzej dzialajacym operatorem jest NASK. Dzierzawi on lacza od Telekomunikacji Polskiej. Oprocz NASK istnieje co najmniej kilkunastu innych operatorow.

Ten duzy wzrost ruchu wygenerowalo kilka duzych osrodkow akademickich. To one uzywaja najszybszych (2 megabity/s), a wiec najbardziej kosztownych lacz. Prosze zwrocic uwage, ci uzytkownicy Internetu, ktorzy musza zan placic zywa gotowka, nie kupuja szybkich lacz.

Oplata za ruch zabije popularne uslugi, np. udostepnianie za darmo roznych zasobow, pokazywanie swoich stron WWW.

A.Z.: Zabije, jesli ci, ktorzy te uslugi swiadcza, nie beda wiedzieli, skad na to wziac pieniadze.

T.H.: W zeszlym tygodniu odbyla sie wideodyskusja miedzy osobami z Pragi, Moskwy, Warszawy i Waszyngtonu. Pania Alexie Parks zapytano, z czego utrzymuje serwer poswiecony promowaniu demokracji. Okazalo sie, ze z ogloszen, ktore kosztuja od 5 do 50 tys. dolarow. To jest jeden z mechanizmow. Bardzo cenny serwer w Polsce, ktory odwiedza duzo ludzi, moglby miec np. haslo reklamowe: ‰Tepy i glupi byl zawsze, bo nie jadl Kamy".

A moze np. budzet zechce swiadomie promowac Polske. I MSZ zaplaci ze swego budzetu.

Jak wiec placic za Internet?

T.H.: Sa pewne pozytywy tej calej burzy wokol nowego cennika. Przede wszytkim uswiadomienie sobie, ze Internet kosztuje. Gdybysmy nasza godzinna rozmowe zamienili na bity i przeslali do USA Internetem - kosztowaloby to 3-6 zl. Chociaz rozmowa telefoniczna z USA bylaby wielokrotnie drozsza.

Przez trzy miesiace sie bedziemy teraz zastanawiac, jaki powinien byc docelowy model finansowania.

Zapchane lacza
W ostatnim roku siec stala sie swiatowym przebojem, stale obecnym w prasie i telewizji. Wielotysieczna rzesza fanow Internetu przyciagnela do sieci biznes. Po laczach mknie coraz wiecej informacji, ktore przedstawione w latwo strawnej postaci graficznej zajmuja coraz wiecej miejsca. Im pojemniejsze staja sie lacza, tym szybciej sie zapelniaja.

A.Z.: Na razie jedyni Szwedzi zalozyli, ze infostrada, tj. podstawowa siec szkieletowa, powinna byc jak autostrady i lasy dla wszystkich. Ale to nie jest trend swiatowy.

Czy w ogole budzet panstwa jest w stanie utrzymac Internet? Na razie mamy pryszcze - bardzo szybka siec w niektorych duzych miastach. Ale dlaczego np. Zielona Gora nie moze miec takich uslug jak ma np. Krakow czy Poznan? A trzeba dodac, ze nosnosc kulturowa Internetu jest nieporownywalnie wieksza w tych malych miejscowosciach. Np. Bialowieza pierwsza dopominala sie o Internet, bo to jest dla niej jedyna lacznosc z prawdziwego zdarzenia ze swiatem. Doprowadzenie rozwoju Internetu do poziomu takiego jak jest czesto pokazywany w telewizji - transmisje na zywo, wideotelefon, bedzie kosztowac kilkaset razy wiecej niz obecnie.

Jak sie placi za Internet na swiecie?

T.H.: Na swiecie jest bardzo roznie. Np. we Francji Transpac sprzedaje abonament na wyslanie 100 megabajtow informacji, nastepne megabajty kosztuja 90 frankow, czyli 45 zl. Piekielna cena. Ale istnieje tez to, co teraz wprowadzilismy - gorny limit oplaty - 4 tys. frankow.

Wydaje sie, ze skorelowanie oplaty z udzialem w generowaniu calkowitego ruchu jest rozwiazaniem docelowym na swiecie.

T.H: Przed tym samym problemem stoi czeski Internet. Jego szef dostal we wrzesniu zawiadomienie z akademii nauk, ze w 1996 r. przestaje ona finansowac Internet. Nagle wiec ma problem, jak to utrzymac. W Chile zdecydowano: dwa lata finansujemy sieci akademickie, a potem finansujcie sie sami.

Jak bedzie w Polsce?

T.H.: NASK juz wczesniej proponowal, ze pieniadze powinny plynac do uczelni i one powinny wybierac, komu placa, z jakich uslug korzystaja. Bo konkurencja to jedyny sposob, zeby bylo naprawde tanio.

Uzytkownicy Internetu boja sie, ze przy nowych zasadach placenia nie beda mogli sprawdzic, czy rachunek nie jest zawyzony.

T.H.: Ale przeciez tak samo jest z telefonami. Gdy pan zalozy sobie licznik w domu i tak telekomunikacja formalnie moze go nie uznac.

Technologia jest niedoskonala, wiec mozna latwo oszukac sposob liczenia ruchu przez NASK. Albo zlosliwe nabijac komus licznik.

A.Z.: Problem jest stary jak swiat. Jest tylko kwestia skali tego zjawiska. Od lat 70. zajmuje sie sieciami. Wtedy tez byly takie numery. Jak sie pojawil nowy operator, to wszyscy sie z nim laczyli i trzymali polaczenia, az padnie finansowo. Dzis mozna zablokowac tez polaczenia telefoniczne. Ale na szczescie gros spoleczenstwa jest uczciwe i sa to marginalne zjawiska.

Internet nie byl zbudowany z mysla o oplatach za ruch?

T.H.: Byl budowany z mysla o ataku jadrowym. Przypadkiem sie okazalo, ze jest to b. dobra technologia z punktu widzenia rozwoju, bo jest tak prosta, ze rozlala sie po calym swiecie.

Stary cennik
Dotychczas abonenci NASK placili staly abonament, ktory zalezal od przepustowosci ich lacza do Internetu. Uczelnie placily tylko 7-proc. podatek VAT, a reszte rachunku pokrywal Komitet Badan Naukowych. Dla nauki siec jest wymarzonym medium - umozliwia m.in. szybka wymiane informacji.
Nowy cennik
Pod koniec listopada NASK oglosil, ze zamierza pobierac oplaty za wielkosc ruchu na laczu. Abonament mial pokrywac tylko czesc ruchu. Za kazdy megabajt ponad limit, nalezaloby dodatkowo zaplacic. Po sprzeciwie najwiekszych klientow NASK zgodzil sie zmodyfikowac na trzy miesiace nowy cennik. Wprowadzono gorny limit oplaty, bez wzgledu, jak duzy bedzie ruch na laczu.