Katowice, 5 grudnia 1995 r.

Szanowny Pan
prof. dr hab.
Tomasz HOFMOKL
dyrektor
Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej
ul. Bartycka 18
00-716 WARSZAWA

LIST OTWARTY

Szanowny Panie Profesorze!

Apeluje do Pana o wycofanie sie z niefortunnej i szkodliwej dla polskiego Internetu decyzji o wprowadzeniu z dniem 1 stycznia przyszlego roku nowego cennika NASK, opartego o zasade taryfikacji za ilosc przeslanej informacji. Zasada ta jest niezgodna z idea i technologia Internetu i dlatego spowoduje zahamowanie jego rozwoju w Polsce. Jako czlonek-zalozyciel organizacji, koordynujacej rozwoj Internetu na swiecie, Internet Society, nie moge zaakceptowac decyzji, ktora sprowadzi nasz kraj na margines sieciowej spolecznosci.

Panie Profesorze!

Lacza nas jedynie dwie cechy: obaj jestesmy fizykami i obaj dzialamy na rzecz rozwoju polskiej sieci komputerowej. Poza tym, jak sadze, wiele nas dzieli: Pan jest profesorem i dyrektorem jednostki o zasiegu krajowym. Otoczenie, w ktorym Pan sie obraca, to luminarze polskiej nauki, ministrowie, politycy. Ja jestem zaledwie magistrem i dyrektorem skromnego uczelnianego osrodka obliczeniowego. Zyje w malym kregu znajomych i w wielkiej, kilkudziesieciomilionowej spolecznosci Internetu. Pomimo dzielacych nas roznic jestem przekonany, ze wlasnie fizycy potrafia trzezwo analizowac rzeczywistosc. Pan, uzasadniajac swoja decyzje, przedstawil wlasna ocene sytuacji w polskim Internecie. Pozwoli Pan, ze ja z kolei przedstawie moja.

Polski Internet narodzil sie w uczelniach. Pierwsze polaczenia internetowe zestawiali, nie szczedzac czasu, zapalency. Ci ludzie juz wtedy wiedzieli, ze nie ma mowy ani o rozwoju sieci EARN/BITNET, ani o przetrwaniu tak zwanej Krajowej Akademickiej Sieci Komputerowej, nieudolnie realizowanej wczesniej. To Pan byl czlonkiem Zespolu Koordynacyjnego NASK, ktory powstal wtedy w Uniwersytecie Warszawskim. I juz wtedy wspolpracy z NASK odmowili niektorzy pionierzy polskiego Internetu. Czy wie Pan, dlaczego? To Pan wyprowadzil NASK z uniwersytetu i stworzyl zen nowa instytucje. Miala ona dzialac wylacznie dla polskiej nauki, ale rozpoczela obsluge rowniez innych uzytkownikow, w tym komercyjnych. Czy wie Pan, dlaczego? Ta instytucja uzyskala status publicznego operatora sieci telekomunikacyjnej, miast walczyc o to, by sieci komputerowe w Polsce nie byly wrzucone do jednego worka z telefonia. Dlaczego? Ta instytucja nie wypowiedziala sie publicznie w sprawie wiosennej, fatalnej nowelizacji ustawy o lacznosci. Dlaczego? Ta instytucja przedstawia sie jako koordynator internetowej domeny .pl, lecz dzialanie Internetu w Polsce nie jest w zaden sposob koordynowane. Nie ma Centrum Informacji Sieciowej, nie ma polskich materialow szkoleniowych, nie ma polskiego oprogramowania sieciowego, nie ma zgodnosci co do zasad nazewnictwa domenowego. Nie ma w zasadzie polskich wystapien na konferencjach naukowych poswieconych rozwojowi Internetu. Dlaczego?

Odpowiem Panu, Panie Profesorze, dlaczego. Dlatego, ze NASK, jednostka kierowana przez Pana, nigdy, tak naprawde, nie czula sie odpowiedzialna za rozwoj Internetu w Polsce. Wyraznie stwierdzali to niektorzy Pana pracownicy. Dlatego tez polscy uzytkownicy Internetu postanowili w tym roku wziac sprawy we wlasne rece, tak jak to sie dzieje na swiecie. Panska reakcja na zorganizowanie sie Polskiej Spolecznosci Internetu byl poczatkowo brak zainteresowania, pozniej werbalne poparcie, dalej - ignorowanie istnienia, a w koncu decyzja administracyjna o wprowadzeniu oplat za ruch w sieci. Podjeta, moim zdaniem, po to, aby zniszczyc to, co udalo sie dotad - przyznaje, ze wspolnym wysilkiem - zbudowac. A zrobiono bardzo duzo. Tylko, ze za malo.

Szanowny Panie Profesorze!

Wiem, co Pan z kolei odpowie. KBN finansuje wylacznie nauke. NASK nie ma pieniedzy. Telekomunikacja podniosla oplaty, koszty rosna. Jest Pan zmuszony podwyzszyc stawki.

To nie jest tak. Nie zamierzam w tej chwili dyskutowac nad cenami uslug i kosztami NASK, chociaz musze sie zapytac, czy uzytkownicy sieci w calej Polsce powinni placic za WARMANa i jakie informacje, oprocz internetowych, beda przesylane po laczach Frame Relay, ktorych instalacja tak chlubi sie NASK. Oczywiscie, KBN to nauka. Ale, co Pan, Panie Profesorze, zrobil, aby pieniadze na Internet znalazly sie w budzecie panstwa? Na przylaczenie do sieci szkol, szpitali, urzedow administracji panstwowej, placowek kulturalnych? Ale, co Pan, Panie Profesorze, zrobil, aby NASK - obslugujacy glownie uczelnie - mogl zarobic pieniadze we wspoldzialaniu z nimi? Na poczatku NASK blokowal mozliwosc swiadczenia uslug przez uczelnie, a gdy juz na to zezwolil, nie protestowal przeciwko koncesjonowaniu uslug internetowych. Ale, co Pan, Panie Profesorze, zrobil, aby przekonac Telekomunikacje Polska i Ministra Lacznosci, ze koszty lacz telekomunikacyjnych sa zbyt wysokie? Ale, co Pan, Panie Profesorze, zrobil, aby nowy cennik nie sankcjonowal oplat za ruch, lecz - tak jak to jest na swiecie - za zamowiona przeplywnosc? Tu dodam na marginesie, ze zdecydowana wiekszosc Miejskich Sieci Komputerowych, powstajacych w osrodkach akademickich, nie przewidywala oplat za ruch w sieci, ale za udostepniane pasmo. Ale, co Pan, Panie Profesorze, zrobil, aby nowy cennik (nikt nie neguje potrzeby placenia za mozliwosc korzystania z Internetu) zostal zaakceptowany przez srodowisko sieciowe? Mial Pan wszelkie mozliwosci dzialania, by przewidziec i wplynac na rozwiazanie problemow narodzin sieci komputerowych w Polsce. Czy je Pan w pelni wykorzystal?

Na te pytania nie znam odpowiedzi i nie zna ich polska spolecznosc Internetu. Byc moze uzna Pan za wskazane odpowiedziec na nie publicznie. Bylbym za to niezmiernie zobowiazany.

Szanowny Panie Profesorze!

Kieruje ten osobisty list do Pana i czynie go otwartym w przekonaniu, ze dzialam na rzecz wspolnego dobra, jakim jest globalna siec komputerowa. Mialem wielokrotnie okazje sie przekonac, ze i Panu problem infrastruktury informacyjnej gleboko lezy na sercu. Polski Internet znalazl sie dzis w takiej sytuacji, ze do jego uzdrowienia nie wystarczy Pana decyzja o wycofaniu sie NASK z wprowadzenia nowego cennika (a jestem przekonany, ze taka decyzje dyrektor NASK niechybnie podejmie). Potrzebne jest wspolne dzialanie dla dobra polskiej sieci - uporzadkowanie tej jej czesci, ktora istnieje dzis, i dalsza rozbudowe przez stworzenie Polskiej Infrastruktury Informacyjnej. Musi ona byc budowana i od gory - przez wladze ustawodawcze i wykonawcze, i od dolu - przez zaangazowana spolecznosc. Wspolne dzialanie jednak wymaga czasami podjecia trudnych decyzji - skutecznego przeciwstawienia sie tym, ktorzy mysla inaczej.

Z wyrazami szacunku

Maciej Uhlig
wiceprzewodniczacy stowarzyszenia "Polska Spolecznosc Internetu"
czlonek-zalozyciel Internet Society