===========================================================================

Prawiedziennik      GG  A  ZZZ EEE TTT  A    Red. Krzysztof Leski 2:480/100
Polskiego Echa     G   A A  ZZ E    T  A A   InterNet: leski@ikp.atm.com.pl
Cz 23 XI 1995      G G AAA ZZ  EE   T  AAA   Dystrybucja: lista GAZETA-DIST
Nr 573(2373) R.IV   GG A A ZZZ EEE  T  A A   listproc@poniecki.berkeley.edu

===========================================================================

Internet dla wszystkich: koniec marzen?

Fachowcy alarmuja: w Nowy Rok Polacy zostana praktycznie odcieci od swiatowej sieci komputerowej Internet. Krajowy monopolista, NASK, oglosil nowy cennik, ktory wg stowarzyszenia "Polska Spolecznosc Internetu" oznacza dla niektorych podwyzke cen az 40-krotna.

Na calym swiecie Internet rozwija sie szalenie zywiolowo zwlaszcza w tym roku - liczbe uzytkownikow szacuje sie juz na kilkadziesiat milionow. Takze w Polsce rok 1995 byl przelomowy: Internet przestal byc zabawka fachowcow, pisze o nim prasa codzienna, interesuje sie nim rzad, Sejm i Senat, wszystkie procz palacu prezydenta osrodki wladzy w Polsce maja juz dostep do sieci. Politycy pojeli, ze to nie zabawka dla zapalencow, lecz zjawisko, od ktorego zalezy, czy nasze reformy sie powioda, gdyz rozwijac sie moze ten, kto ma dostep do informacji.

Naukowa i Akademicka Siec Komputerowa (NASK) formalnie monopolista nie jest: nic nie stoi dzis na przeszkodzie, by kazdy posiadacz komputera na wlasna reke zalozyl sobie lacze ze swiatem. Jest to jednak oczywiscie zbyt drogie, wzgledy historyczne sprawily zas, ze to NASK ma w reku takie lacza. Dodajmy, ze istota Internetu to wlasnie jego ogolnoswiatowy zasieg, szansa wymiany listow z ludzmi w kazdym zakatku globu, dostepu do danych i archiwow w kazdym niemal komputerze swiata, "komputerowego zwiedzenia" Luwru czy sprawdzenia w ulamku sekundy, ile razy jakis gwiazdor NBA rzucil za trzy punkty w ubieglym sezonie. Korzystanie z sieci w skali tylko lokalnej po prostu nie ma sensu. Powstajace ostatnio bardzo licznie w Polsce komercyjne wezly Internetu, dajace z kolei dostep do sieci osobom prywatnym, praktycznie zmuszone sa korzystac z uslug NASK i akceptowac cennik tej przedziwnej firmy, na poly panstwowej, na poly prywatnej, wywodzacej sie z zalozonej za panstwowe pieniadze placowki na Uniwersytecie Warszawskim i po dzis dzien dotowanej z budzetu panstwa.

Internetowy boom w Polsce sprawil, ze lacza NASK sa przeciazone. Zamiast je rozbudowac, firma postanowila wymusic zmniejszenie ruchu na laczach: wprowadza nowe oplaty. Dotad pobierala stale abonamenty za dostep do laczy, od 1 stycznia chce zas pieniedzy za ilosc przeslanych bajtow. Przeslanych w obie strony, co oznacza, ze placic trzeba nie tylko za uslugi chciane, ale i nie chciane: gdy ktos na zlosc przysle mi wielki stos beuzytecznych dla mnie danych, moze mnie wpedzic w dlugi i wrecz zrujnowac.

Zalozone tego lata stowarzyszenie "Polska Spolecznosc Internetu" alarmuje, ze podwyzka moze zahamowac rozwoj sieci w Polsce. Ci, ktorzy korzystaja z uslug najnowoczesniejszych, jak przesylanie obrazu i dzwieku, beda placic za uslugi NASK nawet 40-krotnie wiecej niz dotychczas. "Rozwoj Internetu w Polsce jest jednym z najwazniejszych wyzwan cywilizacyjnych dla naszego kraju i nie moze zostac zahamowany przez woluntarystyczne decyzje monopolistycznych urzednikow, na dodatek oplacanych z pieniedzy podatnikow", glosi oswiadczenie PSI podpisane przez prezesa Marka Cara, ktory kiedys odpowiadal za komputeryzacje w gabinecie Waldemara Pawlaka. PSI grozi doniesieniem do Urzedu Antymonopolowego, a takze zaalarmowaniem Sejmu i miedzynarodowej spolecznosci Internetu.