========================================================================

                     Komputery i Biuro nr 49/95
                           5 grudnia 1995

               Cotygodniowy dodatek do Gazety Wyborczej
                        (Polska poludniowa)

Redaguja:
  Andrzej GORBIEL                        [A.Gorbiel@Ga-Wyb.Krakow.PL]
  Stanislaw M. STANUCH                  [SM.Stanuch@Ga-Wyb.Krakow.PL]
  Albina STEFANSKA                       [A.Stefanska@kato.gazeta.pl]

Adresy redakcji:
  40-061 Katowice, ul. Kopernika 26/28, tel. (0-32) 512-130
  31-009 Krakow, ul. Szewska 5, tel. (0-12) 21-82-71 
  e-mail: Redakcja@Ga-Wyb.Krakow.PL
Dyskusja w Sejmie o Internecie
KBN broni podwyzek (PAP, aj, ag)
Komentarz (Andrzej Gorbiel)
Komercyjni przeciw podwyzkom (pioc)
Im wiecej klientow, tym wieksze straty. KRAKOW. O NASK-u przy ``okraglym stole''
Komentarz (Andrzej Gorbiel)

=========================================================

KBN broni podwyzek

Dyskusja w Sejmie o Internecie

-- Ceny wprowadzone przez NASK przekraczaja znacznie stawki powszechnie stosowane w krajach cywilizowanych -- napisal w swej interpelacji Krzysztof Krol, posel KPN. Minister Malgorzata Kozlowska, ktora w czwartek w Sejmie odpowiadala na interpelacje, twierdzi, ze podwyzka dotknie tylko uzytkownikow komercyjnych. Jej zdaniem nikomu tez nie grozi, iz bedzie musial placic za informacje zlosliwie przyslane przez kogos.

Krzysztof Krol skierowal do wicepremiera Aleksandra Luczaka i ministra lacznosci Andrzeja Zielinskiego interpelacje dotyczaca nowego cennika za polski Internet -- NASK wprowadzil absurdalne zasady naliczania oplat polegajace na platnosci zar¢wno za dane wychodzace, jak i przychodzace - - pisze Krol.

Zdaniem Krola nowy, majacy wejsc w zycie od stycznia, cennik NASK (Naukowa i Akademicka Siec Komputerowa w Polsce) pogorszy miedzynarodowa opinie Polski. Nikomu bowiem nie bedzie sie oplacalo udostepniac w swiatowej sieci licznych przewodnikow i informacji o naszym kraju. Jednoczesnie praktycznie przestana powstawac nowe multimedialne uslugi.

Min. Malgorzata Kozlowska, podsekretarz stanu w Komitecie Badan Naukowych, odpowiadajac w czwartek w Sejmie, stwierdzila, ze cennik ograniczy zakres informacji w Internecie do niezbednej. Uniemozliwi tez m.in. ``przesylanie obrazkow nie majacych nic wspolnego z dzielem sztuki''. Pomimo wielokrotnego wzrostu liczby uzytkownikow polskiego Internetu, nauka nie dostanie w przyszlym roku zadnych dodatkowych pieniedzy na uzywanie sieci, oprocz 15 mln nowych zlotych, przewidzianych juz w budzecie.

W poselskiej interpelacji czytamy, ze zamiast planowanych ograniczen ilosci przesylanych informacji, konieczne jest zwiekszanie przepustowosci laczy. Tak, jak to sie dzieje na calym swiecie. Krol proponuje tez, by ograniczyc finansowanie NASK na rzecz bezposredniego finansowania osrodkow informatycznych poszczegolnych uczelni.

Statut KBN zabrania jednak finansowania celow innych, niz badania naukowe, a wiec nawet Interenetu dla (``zwyklych'') studentow. Za zlamanie tej zasady szefowi KBN grozi odpowiedzialnosc karna.

Min. Kozlowska przypomniala, iz na swiecie panstwo zwykle finansuje budowe Internetu tylko na poczatku. Pozniej finansowanie sieci przejmuja firmy prywtne.

Waldemar Pawlak (PSL) pytal o powod wzrostu cen i sugerowal, ze nowy cennik moze ograniczyc dostep Polakow do swiatowych zasobow informacji.

NASK uzyskal uprawnienia po nowelizacji ustawy o lacznosci i dlatego sam ma prawo dyktowac ceny. Nie musi cennika z nikim konsultowac -- odpowiedziala Kozlowska. Dodala, ze podwyzke cennika cen wymusily: 12- krotny wzrost liczby uzytkownikow sieci w ciagu ostatnich dziewieciu miesiecy oraz wzrost kosztow dzierzawy laczy od Telekomunikacji Polskiej SA.

Krzysztof Dolowy (UW) pytal, czy wzrost cen nie jest zwiazany z tym, ze zarowno TPSA jak i NASK sa monopolistami w swoich dziedzinach.

Kozlowska przyznala, ze wzrost cen ma bezposredni zwiazek z cenami TPSA, poniewaz 50 proc. kosztow funkcjonowania sieci to koszty dzierzawy laczy od TP SA. Dolowy argumentowal, ze sprawa przekazywania informacji jest jednym z podstawowych elememtow wspolczesnego rozwoju, a uzytkownicy powinni przyzwyczaic sie do wykorzystywania sieci komputerowych chocby przez przesylanie ``byle jakich plikow''. Pytal, czy rzad rozwaza promowanie infostrad.

Kozlowska odpowiedziala, ze rzad jest za stworzeniem programu zwiekszajacego przepustowosc laczy, ``jednak to kosztuje''. Poinformowala, ze prawo dopuszcza wsparcie przez rzad proponowanego przez Polska Spolecznosc Internetu programu ``polskiej infostrady''. Z takim inicjatywa musialby wystapic jednak ktorys z ministrow.

Zdaniem Kozlowskiej nowy cennik spowoduje uporzadkowanie w rozliczaniu uzytkownika uzalezniajac koszty ``od inicjowanego ruchu w sieci'', a NASK zapewni wprowadzenie systemow zabezpieczajacych jego klientow przed probami przesylania duzej ilosci nie zamawianych informacji, za ktore w mysl nowego cennika musieliby zaplacic. Kozlowska jako dowod wskazala rzekome udaremnienie proby przeslania duzej ilosci takich informacji do komputera NASK.

PAP, aj, ag

[komentarz]

Jak nas poinformowal Szymon Sokol, specjalista od sieci w AGH, obecnie w Internecie nie istnieja jednak zadne mozliwosci uchronienia sie przed przed zlosliwym przysylaniem przez kogos informacji i w konsekwencji ``nabijaniem rachunku''. Chyba, ze pani minister chodzilo o... zabezpiecznienie poprzez wyjecie wtyczki.

Rowniez nieprawda jest, ze zaplaci tylko ten, kto polaczenie zainicjowal. Oplata ``za ruch'' uderzy w pierwszym rzedzie w tych, ktorzy spolecznie udostepniaja ciekawe informacje. Polscy internauci juz stworzyli liste serwisow, ktore znikna w nowym roku (jesli cennik wejdzie). Liste mozna zobaczyc pod adresem: http://www.lodz.pdi.net/cgi-bin/mimo/pzsquest/pokaz.pl. Nie ma na niej wielokrotnie wspomnianej przez pania minister pornografii, a glownie informacje promujace polskie uczelnie, region, kulture, gospodarke etc.

Na uruchomiony przez PSI adres protest@uci.agh.edu.pl co dzien splywaja dziesiatki listow elektronicznych, protestujacych przeciw nowemu cennikowi. Czesc pochodzi od Polonii, czesc od sasiadow Polski, zaskoczonych informacja, ze z Internetu moze zniknac wezel SunSITE ufundowany polskiej nauce przez Sun.

Andrzej Gorbiel

---------------------------------------------------------

Komercyjni przeciw podwyzkom

Firmy, ktore oferuja dostep do Internetu w Polsce, sprzeciwiaja sie nowemu sposobowi nalicznia oplat przez NASK, ktory spowoduje, ze beda placic 10 razy wiecej za stale polaczenie z Internetem. W piatek i sobote w Warszawie spotkali sie przedstawiciele m.in. ATM, Internet Technologies, Polbox, Peryt, Allo-Allo, Home Space Net, SM Media. -- Z nowego cennika nie wynika kto zaplaci za ponowne przesylanie danych, ktorych transmisje przerwala awaria, brakuje tez mozliwosci kontroli i reklamacji rachunkow przychodzacych z NASK -- powiedzial nam Dariusz Wichniewicz z waszawskiego ATM.

Dla swoich indywidualnych klientow NASK nie podniosl cen. -- Odbierze nam klientow, bo my bedziemy zmuszeni podniesc ceny -- powiedzial Wichniewicz. -- Dlatego rozwazamy tez mozliwosc wspolnego zwrocenia sie do Urzedu Antymonopolowego. ATM przymierza sie do zakupu wlasnego wyjscia na swiat, zeby uniezaleznic sie od NASK.

pioc

=========================================================

Im wiecej klientow, tym wieksze straty

KRAKOW. O NASK-u przy ``okraglym stole''

Wedlug nowego cennika NASK operator najwiecej zarobi na polaczeniach o najgorszej jakosci; najwiecej straca ci, ktorych wklad w rozwoj Internetu byl najwiekszy. Mozna polska siec budowac 3 razy taniej, ale nie wszystkim to by sie spodobalo...

Zorganizowana dwa tygodnie temu przez warszawskie Centrum Promocji Informatyki oraz dziennikarzy ``Komputery i Biuro'' II Ogolnopolska Konferencja ``Internet w Polsce'' byla pierwsza publiczna okazja do ogloszenia hiobowej wiesci -- nowych zasad oplat w NASK (Naukowa i Akademicka Siec Komputerowa w Polsce).

W nowym cenniku, obok dotychczasowej oplaty za przepustowosc lacza, pojawia sie oplata za liczbe przeslanych bajtow (obojetne kto polaczenie zainicjowal). NASK liczy, iz w ten sposob uda mu sie zobyc pieniadze, jakie jest winien TP SA.

Wsrod najwazniejszych powodow wzrostu kosztow w NASK, profesor Tomasz Hofmokl, szef NASK, wymienil warszawski SunSite (jeden z najbogatszych w sieciowe zasoby wezel uruchomiony w maju w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego). -- Zaledwie 16 proc. laczacych sie z ICM to uzytkownicy z kraju -- dowodzil Hofmokl. -- Tymczasem Australijczycy blokuja dostep do ich serwerow spoza kontynentu. Jednak NASK nie zamierza wprowadzac takich ``administracyjnych ograniczen''. Zamiast tego nowym cennikiem nauczy ICM gospodarnosci...

Prawdopodobnie jednak problem ICM jest urojony. Jak nas poinformowal Wojciech Sylwestrzak, opiekujacy sie wezlem, robione systematycznie statystki mowia zupelnie co innego: ok. 3/4 ruchu pochodzi z Polski. ICM i kilka innych tzw. mirrorow (kopie popularnych swiatowych serwerow) w krakowskim Cyfronecie, AGH i in. nie tylko nie zwiekszaja obciazenia lacza do Sztokholmu, ale istotnie je odciazaja! Wiekszosc bowiem polskich internautow zamiast kazdorazowo ``ciagnac megabajty'' zza Oceanu woli skorzystac z lokalnego komputera.

Nadciaga era hackera

Placenie ryczaltem za przepustowosc lacza (jak dotychczas), jest zdaniem Hofmokla wyjatkowo niekorzystne dla tych uzytkownikow, ktorzy na co dzien malo uzywaja sieci, a okazyjnie potrzeba im szybkiego polaczenia. Takim klientem sa np. urzedy wojewodzkie, ktore czasem musza przeslac siecia mapy. Byc moze nowe zasady beda im odpowiadac (wyboru nie bedzie...), chyba, ze przyjdzie im zaplacic za to co do nich przysle ktos inny.

Przed teleinformatycznymi sabotazami (karanymi dopiero w mysl nowego Kodeksu Karnego...) przestrzegali w trakcie dyskusji glownie operatorzy komercyjni: Dariusz Wichniewicz z ATM (najwiekszego komercyjnego operatora) i Andrzej Szczerba z Rasco. Ich zdaniem ``generowanie ruchu'' w cudzych laczach (grozace, ze uzytkownik zaplaci nawet 40 razy wiecej niz abonament!) stanie sie narzedziem brutalnej walki z konkurencja.

-- Kto poniesie odpowiedzialnosc (i koszty!) za zerwane transmisje? -- pytal Szczerba. Paradoksalnie najbardziej dochodowe dla NASK beda lacza najgorsze, gdzie transmisja czesto sie rwie, a np. poczta elektroniczna jest wielokrotnie wysylana nim ostatecznie w calosci dotrze do adresata.

Prezent dla Sprinta i IBM

Zdaniem Marka Cara, szefa stowarzyszenia Polska Spolecznosc Internetu i prezesa Polska OnLine, nowy cennik ``wykosi'' liczne male polskie firmy, ktore zaczely posredniczyc w udostepnianiu Internetu. NASK stworzyl sytuacje wymarzona dla zachodnich operatorow, ktorzy wybuduja w Polsce wlasny Internet i oni beda na nim zarabiac.

-- Zagraniczni operatorzy moga budowac w Polsce wlasne sieci, jedynie gdy tworza spolki z wiekszoscia kapitalu polskiego -- przypomnial Wojciech Halka dyrektor z Ministerstwa Lacznosci. Juz od pewnego czasu mowi sie o takich planach: IBM (operator sieci IBM Global Network) oraz Sprint (uruchomienie polskiej Microsoft Network).

-- Do tej pory NASK byl dla mnie 5 razy tanszy od Sprintu (internetowe lacze satelitarne do USA), gdy podrozal 10 razy, to Sprint jest 2 razy tanszy od NASK -- szacuje Wichniewicz. Jego klienci lacza sie glownie ze swiatem, a musza ponosic wzrost kosztow w calej polskiej sieci.

-- Poprzedni cennik wprowadzono zaledwie w marcu, czy jego autorzy az tak bardzo pomylili sie, ze dzis podnosza cene 10 razy? -- pyta Wichniewicz. Argument Hofmokla, ze im wiecej klientow tym gorzej, nie trafia do przedstawiciela biznesu. Zdaniem Hofmokla problem zniknalby gdyby koszty sieci rozlozyc na wszystkich uzytkownikow. To by znaczylo, ze kazdy student, pracownik naukowy placilby 5 zlotych miesiecznie. -- W USA za kazdego studenta i pracownika pobiera sie ok. 8 dolarow -- twierdzi prof. Marian Noga, przewodniczacy Rady Uzytkownikow NASK. Obawia sie jednak, ze pomysl by polscy studenci placili za Internet spotka sie z protestem.

Z leku przed monopolista...

Profesor Hofmokl nie wie, o ile trzeba by podniesc dzisiejsze ceny, by nie wprowadzac oplat ``od bajta''. Ocenia, ze okolo trzykrotnie. Noga szacuje, ze dla krakowskiej sieci miejskiej, ktora generuje ok. 1/3 ruchu na laczach miedzynarodowych, nowe zasady to 8-10-krotna podwyzka. Potwierdza sie wiec opinia, ze nowy cennik ma przede wszystkim istotnie zmniejszyc wykorzystanie Internetu w Polsce (chyba ze NASK chce z budzetu trzykrotnie wiecej pieniedzy niz ich wydaje...).

Polowe otrzymywanych pieniedzy NASK oddaje TP SA, glownie za dzierzawe kilku miedzymiastowych laczy 2 Mpbs. Od niedawna istnieje alternatywa dla tych horrendalnie drogich polaczen: siec KolPak (budowana pierwotnie na potrzeby PKP) i TEL-ENERGO (bardzo nowoczesna i slabo wykorzystana swiatlowodowa siec energetyki). Zdaniem Nogi, ci nowi operatorzy oferuja ceny trzykrotnie mniejsze. Nikt jednak sie dotad do nich nie zwrocil... z obawy o reakcje monopolisty TP SA. Nie da sie calkowicie uniknac korzystania z uslug TP SA.

Gdyby KBN nie dotowal Internetu centralnie, tylko poprzez uczelnie, wtedy -- zdaniem Wichniewicza -- uczelnie same wybieralyby tansze oferty... -- Albo zrobilyby wszystko, by pieniadze przeznaczone na siec, wydac na ogrzewanie, etc. -- oponuje Noga.

Sieci metropolitalne sa juz od dawna finansowo niezalezne od NASK. Moglyby teoretycznie kupic nawet wlasne lacza w swiat (skoro tak jest taniej). -- Do Ministerstwa Lacznosci wplynal dopiero tylko jeden wniosek o uprawnienia operatorskie dla MAN -- dziwi sie dyr. Halka. Powodem moze byc biurokracja (latem weszla nowa ustawa, potem wchodzily kolejne przepisy wykonawcze), a moze znow obawa o wejscie w droge monopoliscie (TP SA ma w planach wlasne MAN-y).

Co musi pozostac akademickie

-- Gdy ktos jest glodny mozna dac mu rybe, ale o wiele lepiej dac mu wedke -- prof. Wlodzimierz Gogolek, szef PAP, alegorycznie tlumaczy, jak NASK powinien sie finansowac. Jego zdaniem NASK ma zarabiac na siebie jak inni komercyjni operatorzy np. na reklamach w Internecie. Urynkowienie naukowej sieci okazuje sie nawet koniecznoscia: -- NASK otrzymal zezwolenie (telekomunikacyjne) jako siec publiczna, bo chcial finansowac sie z uslug komercyjnych -- przypomina Halka wykladnie prawa. Zdaniem Halki, w swietle prawa, uczelnie i szkoly musza normalnie placic za uslugi NASK. Nie mozna tez dotowac ``uslugi Internet'', a jedynie uczelnie i szkoly.

Tylko ze jawne skomercjalizowanie rozliczen NASK i MAN-ow moze zakonczyc sie... w sadzie. Okazuje sie bowiem, ze czesc sprzetu (a takze oprogramowania), jaki dziala w polskiej sieci, zostala zakupiona ``na cele akademickie'' czyli po specjalnych cenach (np. w przypadku Suna jest to o ok. 30 proc. taniej), zwolniona od cla i podatku granicznego (5 proc. i 5 proc.) oraz czesto od VAT (22 proc.). Inne niz deklarowane wykorzystanie tego sprzetu narusza wiec umowe z producentem, przepisy celne oraz podatkowe!

Nie bedzie polskiej infostrady?

Zdaniem Marka Cara, skoro fundusze KBN nie wystarczaja, a MEN nadal nic nie placi, polska siec powinien finansowac rzad. Rzadowe dotacje wielokrotnie zwroca sie w przyszlosci: stworza nowe miejsca pracy, zwieksza dochod narodowy -- Wichniewicz jako dowod przypomina fenomen francuskiego Minitela. Wszyscy jednak sceptyczni byli co do mozliwosci przekonania wladzy do wagi sprawy.

Jedynym konstruktywnym efektem krakowskiego spotkania osob zwiazanych z polska siecia bylo zaproszenie przedstawiciela komercyjnego Internetu na zapowiedziane na polowe grudnia posiedzenie Rady Uzytkownikow NASK. Takie posiedzenia, jak czytamy w referacie prof. Hofmokla, odbywaja sie poprzez siec -- jeszcze do konca roku kosztuja wiec podatnikow mniej niz zafundowanie czlonkom delegacji.

Andrzej Gorbiel

[komentarz]

Nowy cennik na pewno ograniczy ruch (czytaj: rozwoj) -- to jednak nie powinno byc dla nas, kraju chwalonego za dynamiczny rozwoj Internetu, powodem do dumy. Nierozwazna polityka NASK, wobec takich wezlow jak polski SunSite, moze prowadzic do ograniczenia ich dostepnosci, przekonujac sponsorow i tych, ktorzy nierzadko spolecznie tworzyli tam ciekawe serwisy, ze ich wysilek poszedl na prozno.

Potencjalny upadek najpopularniejszych polskich serwerow znokautowanych oplata za ruch, doprowadzi z kolei do zatkania lacza ze swiatem i wzrostu kosztow NASK. Nieliczni duzi uzytkownicy komercyjni, zamiast finansowac polska siec podlacza sie do USA (bo taniej i nie groza ``premie'' za czyjs glupi dowcip). Elektroniczna poczta miedzy prywatna firma w Warszawie, a uczelnia po drugiej stronie ulicy chodzic bedzie przez Nowy Jork, dodatkowo dopychajac watle lacza w swiat i dodajac kosztow jedynie polskiej nauce.

Andrzej Gorbiel